LKS Zamek Skotniki - Oficjalna Strona Internetowa
Zamek Skotniki
O nas
Kadra
Klasa B, Łódź gr. II
Terminarz 13/14
Tabela
Statystyki
Hal-Kop
Kadra
Terminarz 13/14
Tabela
Relacja
Reportaże
Fotoreportaże
Video
Archiwum
Sezon 07/08
Sezon 08/09
Sezon 09/10
Sezon 10/11
Sezon 11/12
Sezon 12/13
Hal-Kop 07/08
Hal-Kop 08/09
Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 508
Najnowszy Użytkownik: Joshevicy
Partnerzy
Kotan
Łódzki Związek Piłki Nożnej
Łódzki Związek Piłki Nożnej
Kanarki
Kotan
Sparta
Rosanów
Huragan
Struga
Czarni
Czarni
Czarni
Czarni
Przegrany "wygrany" mecz!!! Przeklęta 90minuta!
Liga Zamek Skotniki - Huragan Swędów 2:3 (2:1)
19' A. Bagrodzki
30' R. Hampel


12   Strzały          11
8   Strzały celne   7
5   Rożne            2
7   Faule             10
1   Spalone         0
3   k. żółte          1
1   k. czerwone   1


Przed meczem było wiadomo, że obie ekipy interesuje tylko zwycięstwo. Już od pierwszych minut zarysowała Nasza przewaga. Gra była bardzo twarda, przez co w grę niepotrzebnie wkradła się brutalność. W 19min świetnym podaniem za plecy obrońców został obsłużony Bagrodzki, który silnym uderzeniem na drugi słupek zdobywa dla Zamka prowadzenie. Kolejne minuty to Nasza dominacja i co raz brutalniejsze faule. Na efekty Naszej dominacji długo nie musieliśmy czekać, w 35min w polu karnym znajduje się Hampel, który balansem ciała mija trzech rywali i bez problemów podwyższa na 2:0. Wydawało się, że kolejne bramki są już tylko kwestią czasu, a zwycięstwo jest nie zagrożone. Graliśmy szybko, z pierwszej piłki, i rywale mieli z takim stylem gry ogromne problemy. W kolejnej akcji Czapliński dostał idealną prostopadłą piłkę, ale niestety strzał oraz dobitkę świetnie wybronił golkiper Huraganu. Nasz grający trener był dziś aktywny we wszystkich aspektach gry w piłkę i za brutalny i niepotrzebny faul na środku boiska otrzymał żółtą kartkę, nie mógłby mieć również pretensji gdyby kartonik miał kolor czerwony. W okolicach 40min błąd popełnia Nasz zawodnik, który odgrywając do tyłu napastnika Swędowa, dobrze nam znanego z Hal-Kopu Czkwianianca ten rozpędzony wpada w pole karne, łatwo mija Bagrodzkiego i wykorzystuje złe ustawienie Naszego bramkarza strzelając na bliższy słupek i zdobywa bramkę kontaktową. Do szatni schodzimy z niesmakiem, gdyż mimo dużej przewagi i wielu świetnych sytuacji prowadzimy ledwie jedną bramką.
Na drugą odsłonę spotkania wychodziliśmy z nastawieniem "... strzelmy jeszcze jedną bo wynik jest niebezpieczny..." jak się później okaże była to smutna prawda. Już pierwsze minuty pokazały, że gol kontaktowy uskrzydlił słabo grający w pierwszej połowie Huragan. Gra się wyrównała, już nie zdobywaliśmy tak łatwo terenu. Nie zmieniła się jednak ostrość gry, nadal zawodnicy nie przebierali w środkach. W okolicach 70min jeden z zawodników gości postanowił za nie odgwizdany faul przez sędziego faulu, samemu wymierzyć sprawiedliwość i sfaulował bez piłki Czaplińskiego, za co otrzymał zasłużony czerwony kartonik! Wydawać by się mogło, że w takich okolicznościach nie będziemy mieli większych problemów z doholowaniem korzystnego wyniku. Kilka minut później po błędzie obrońcy Haraganu Czapliński znajduje się w klarownej sytuacji, niestety piłka po jego strzale trafia w słupek, gdy Nasz zawodnik instynktownie wyciągnął nogę do wracającej w pole piłki niestety uprzedził gobramkarz i nadział się na ów nogę. Sędzia zakwalifikował to zagranie za umyślne i pokazał Czaplińskiego drugą żółtą a w konsekwencji czerwoną kartkę (w przekroju całego spotkania kartka zasłużona, niestety). Był to kolejny sygnał dla Swędowa, że jeszcze nie wszystko stracone i rzucili wszystko na jedną szale. Ostatnie minuty to już oblężenie bramki Krawca, My ograniczaliśmy się jedynie do kontrataków i po jednym z nich w sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się Heinzel, ale niestety i tym razem górą okazał się rywal. To co nastąpiło po tej akcji to prawdziwy dla Nas dramat. Po głupim faulu w nie groźnej sytuacji Góralczyka rzut wolny z 25m mieli goście i ... zawodnikowi Swędowa wyszedł strzał życia, piłka poszybowała nad murem i po czubkach palców Krawca wślizgnęła się do bramki przy samym słupku - 2:2. To nie koniec dramatu, suną kolejne ataki Huraganu, małe zamieszanie w narożniku boiska, ale Nasz zawodnik wyjaśnia sprawę wybijając na róg. Piłka mocno bita, dokręcana w światło bramki, rywale mocno zagęścili pole bramkowe, co znacznie utrudniło interwencje Naszemu Golkiperowi, który nie bardzo wiedział jak zachować się w tej sytuacji i nieszczęśliwe sam skierował futbolówkę do własnej bramki. Sędzia pozwolił nam jeszcze rozegrać akcje, ale nic z niej nie wynikło. Przegrywamy wygrany mecz 2:3!!!

Możemy mówić o fatum 90 minuty, przegrywamy trzeci mecz z rzędu tracąc decydujące bramki w ostatnich sekundach! Brakuje nam koncentracji, wyrachowania, zimnej krwi i jak pisałem we wcześniejszym poście SKUTECZNOŚCI. Gdybyśmy wykorzystali swoje sytuacje to nawet przy tych trzech straconych byśmy odnieśli zwycięstwo. Niestety my gramy ładnie, kombinacyjnie ale w sytuacjach sam na sam tracimy głowę, a rywale grają na afere i jakoś te piłki trafiają do celu. Smutna dlo Nas rzeczywistość!



Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

<Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket
rekrut86 październik 27 2008 01:28:20 5 ˇ 914
Komentarze
yaguchi dnia październik 27 2008 17:17:56
Tekst z małymi błędami bo np. nie wiadomo kto się nadział na moja nogę.... ale bardzo fajnie napisany i dziękuję, za nie zmasakrowanie mnie w relacji smiley

suma sumarum najgorszy mecz mojej kariery:/ ten mecz nie da mi spokoju do końca sezonu:/
rekrut86 dnia październik 27 2008 18:15:10
No zdarza się, z planu min. 7pkt zrobiło się 0pkt, a powinno być 9pkt! Zapomnisz szybko, tylko się Hal-Kop zacznie smiley Co mecz kary minutowe będą smileysmileysmiley
yaguchi dnia październik 27 2008 18:31:37
daj spokój, takiego meczu nie da się zapomnieć, jedynie awans w tym sezonie pozwoli mi odpocząć psychicznie. powinniśmy mieć 5 punktów więcej gdyby mecze trwały 85 minut smiley
rekrut86 dnia październik 27 2008 18:44:59
Sami sobie sprokurowaliśmy taką końcówkę, mieliśmy wiele okazji żeby zabić w zarodku wole walki rywalom, my 100% marnujemy a rywale z powietrza strzelają bramki, jak nie karny, to samobój albo strzał życia :/
rekrut86 dnia październik 29 2008 15:41:40
Numer 44 trochę poniosło, ale żaden gracz Huraganu napewno nie grał i grać nie będzie w IV ( teraz w nowe III) lidze więc nie ma co oceniać. Po drugie Jarek Stefański też nie był dłużny i popisywał się podobnym hamstwem boiskowym i powinien skończyć przed czasem mecz, kolejny zawodnik faulując piłkarza bez piłki popisał się intelektem i bezradnością więc nie ma co pisać o brutalności. Doświadczenie mamy i z lepszymi sobie radzimy, w tym meczu mogliśmy na luzie zdobyć 6 goli, a Swędów wykorzystał wszystko co miał, nawet przy pierwszym golu wam asystowaliśmy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Świetne! Świetne! 100% [3 Głosów]
Bardzo dobre Bardzo dobre 0% [Żadnych głosów]
Dobre Dobre 0% [Żadnych głosów]
Przeciętne Przeciętne 0% [Żadnych głosów]
Słabe Słabe 0% [Żadnych głosów]
Facebook
Zamek Skotniki

Utwórz swoją wizytówkę
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Newslatter
Sponsorzy








     
 
engine: PHP-Fusion v6.01
kasha theme by: sonar from EP

 
     

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie